Pamiętają być może Państwo jak trzy lata temu wyszło na jaw, że kilku znanych aktorów i kabareciarzy zostało zatrudnionych przez firmy handlujące między innymi zestawami garnków po kilka tysięcy złotych, by – mówiąc wprost – ich nazwiska i oni sami pomagali naciągać ludzi na takie zakupy w trakcie rzekomo imprez artystycznych. Tak funkcjonuje między innymi sprzedaż bezpośrednia, w wielu przypadkach nie mająca nic wspólnego z uczciwym handlem.
Jak nie dać się oszukać nieuczciwym sprzedawcom, informuje Paweł Ratyński z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
