Były wójt Skierbieszowa w powiecie zamojskim usłyszał cztery prokuratorskie zarzuty dotyczące przyjęcia korzyści majątkowej i przekroczenia uprawnień. Wraz z nim zarzuty usłyszała gminna skarbniczka.
– Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu, Bartosz Wójcik, sprawa dotyczy budowanego trzy lata temu gminnego wodociągu. – Ustalono, że wynagrodzenie dla wykonawcy w wysokości 650 tys. zł. ma zostać przelane na konto banku, w którym przedsiębiorca był zadłużony. Tak się jednak nie stało. Pieniądze trafiły do przedsiębiorcy – mówi Bartosz Wójcik. – W tej chwili bank ma roszczenie do gminy o taką kwotę, ponieważ jej nie uzyskał. Wójt usłyszał również trzy inne zarzuty. Dwa z nich polegają na tym, że przekroczył swoje uprawnienia. Przyznał skarbnikowi oraz skarbnikowi gminy wynagrodzenia, które przekraczały maksymalne limity, dozwolone dla tych stanowisk. Ponadto zrealizował przeprowadził remont zbiornika w miejscowości Dębowiec, w sytuacji gdy na tę inwestycję nie zostało uzyskane pozwolenie na budowę oraz zgłoszenie.
Były wójt i skarbniczka nie przyznali się do zarzucanych czynów. Odmówili składania wyjaśnień.
MLac/opr. ToMa
Fot. archiwum
