Zdarzyło się Państwu pójść do sklepu po bułki, a wrócić z siatką zakupów, które niekoniecznie są artykułami pierwszej, a nawet drugiej potrzeby? Pół biedy, jeśli nie wydaliśmy na nie fortuny… Zastanawiamy się, co nas skłoniło do zakupu? Mógł to być marketing sensoryczny.
JB
Fot. pixabay.com
