W czwartek (30.03) w Lublinie rusza budowa przedłużenia ulicy Bohaterów Monte Cassino do węzła Sławin, która może sparaliżować ulicę Nałęczowską, Wojciechowską a nawet fragment al. Kraśnickiej.
– Problemy na pewno będą – nie kryje Karol Kieliszek z Biura Prasowego Urzędu Miasta Lublin. – Już podpisując umowę z wykonawcą zapowiadaliśmy, że tak duża inwestycja, w tak newralgicznym miejscu, będzie powodowała utrudnienia. Przecinamy ulicą Bohaterów Monte Cassino dwie ważne drogi, czyli ulicę Wojciechowską i Nałęczowską. Co najważniejsze, my żadnej z nich nie zamykamy dla ruchu. Wprowadzimy ruch wahadłowy sterowany sygnalizacją świetlną.
– Dawaliśmy propozycje, żeby dotrzeć z informacją do mieszkańców, że innymi uliczkami można wyjechać i, że miasto przygotuje je do ewentualnego objazdu – zaznacza Maria Dudziak z Zarządu Dzielnicy Szerokie.
– Trzeba się przygotować na dłuższą podróż. Taki jest charakter ruchu wahadłowego – dodaje Kieliszek. – Jedną połową jezdni będą się dzielić kierowcy jadący do Lublina, jak i w stronę Nałęczowa.
– Nie słyszeliśmy żadnych uwag i obaw mieszkańców. Myślę, że to wynika z tego, że jest wiele dróg lokalnych, które pozwalają ominąć ten teren budowy – mówi wójt gminy Jastków Teresa Kot.
– Tymi ulicami przejeżdża 1300 samochodów w ciągu godziny. Ja nie wyobrażam sobie, jak tu będzie można żyć przez te cztery miesiące – obawiają się mieszkańcy.
Inwestycja pochłonie 110 mln złotych Wybudowany zostanie około 1,2 km odcinek ul. Bohaterów Monte Cassino, zmodernizowane 500 metrów ul. Wojciechowskiej oraz ponad kilometr ul. Nałęczowskiej.
Powstanie wiadukt w ciągu ul. Nałęczowskiej o długość 81 metrów, a także dwie estakady w ciągu ul. Bohaterów Monte Cassino.
PaSe
Fot. archiwum