Młodzież, radni miejscy, wolontariusze i wiele życzliwych osób wyszło dziś na lubartowskie ulice z żółtym żonkilami w dłoniach. Każdy, kto wspomoże ideę Hospicjum św. Anny w Lubartowie otrzymuje od nich naturalnego lub wykonanego przez wolontariuszy żonkila, jako pamiątkę i skromny dowód wdzięczności za wsparcie opiekującej się terminalnie chorymi placówki.
– Zbieramy pieniądze, ale też edukujemy. Młodzież uczy się, że trzeba pomagać innym ludziom – mówi prezes stowarzyszenia hospicyjnego Waldemar Kijek.
Wolontariuszy można spotkać w Lubartowie na głównych ulicach i przed kościołami na terenie powiatu zbiórka odbywa się głównie w pobliżu świątyń.
JPi
Fot. pixabay.com