Prof. Liberadzki: Musimy ukrócić źródła dochodów terrorystów

liberadzki 1

W Brukseli rozpoczyna się dziś (25.05) szczyt przywódców NATO. Polskę reprezentuje prezydent Andrzej Duda. Oczekuje się, że podczas szczytu Donald Trump zadeklaruje przywiązanie do artykułu 5 Paktu Północnoatlantyckiego, mówiącego o wzajemnej obronie. Podczas kampanii wyborczej prezydent Stanów Zjednoczonych nazwał NATO przestarzałą organizacją, krytykował europejskich sojuszników za niskie wydatki obronne, a w pewnym momencie nawet nie chciał zadeklarować, że USA automatycznie przyjdą z pomocą krajom, które nie wydają na obronę 2% PKB.

Jakie wyzwania niesie ze sobą dzisiejszy szczyt NATO w Brukseli? O tym redaktor Tomasz Nieśpiał rozmawiał z wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego prof. Bogusławem Liberadzkim (na zdjęciu).

– Po raz pierwszy pojawi się prezydent Donald Trump. Pamiętamy jego wypowiedzi na temat NATO w trakcie swojej kampanii wyborczej. Twierdził, że jest to struktura skostniała. Zastanawiał się, kto będzie za to płacił. Zdaje się, że będzie prezydent musiał zweryfikować swoje poglądy – powiedział na antenie Radia Lublin prof. Liberadzki. – Będziemy chcieli się zorientować, kim dzisiaj jest Donald Trump. Mamy też inne ważne tematy, o które musimy przedyskutować. To sprawy bezpieczeństwa w związku z emigrantami i uciekinierami. Jeżeli nie wprowadzimy ładu w Syrii, Libii, Iraku, to nie będziemy mogli sobie poradzić z tą falą ucieczek. Pamiętajmy, że mówimy również o chrześcijanach, którzy są prześladowani i także zmuszani do odejścia. Nie chciał bym, żeby opuścili ten region. To jest ich ziemia. Wiemy, jakie jest znaczenie tego regionu dla kultury całej ludzkości – dodaje.

Cała Europa zastanawia się nad tym czy i jak pomagać.

– Europa generalnie dąży do tego, żeby tę imigrację po prostu zahamować. Najlepiej, gdyby zakończyć. Wiemy, że do tego jest czas i wdrażanie procesów pokojowych w państwach, o których wspomniałem – zaznacza prof. Liberadzki. – Jednym ze źródeł tego problemu jest handel ludźmi. Pobiera się opłaty, po to, żeby prymitywnymi pontonami przerzucić ich do nas, bo wtedy to Europejczycy mają problem. Chcielibyśmy ustanowić możliwość kontroli po drugiej stronie Morza Śródziemnego.

Czy Europa pomyliła się w sprawie imigrantów?

– Ci, którzy chcieli bez ograniczeń zapraszać uchodźców już zmienili zdanie – powiedział o rządach niemieckich prof. Liberadzki. – To był błąd albo zaspokojenie własnych potrzeb. Niemcy dalej odczuwają potrzebę przyrostu siły roboczej, tylko już nie z tamtej strony. System kwotowy był jednym z najgorszych rozwiązań. Pamiętajmy, że poprzedni, polski rząd takie zobowiązanie podjął. Należy to politycznie renegocjować. Ale trzeba wnieść swój wkład w rozwiązanie problemu.

Polski rząd mówi, że będzie pomagać, ale na miejscu.

– Liban ma 4 miliony mieszkańców i prawie 3 miliony imigrantów, którzy tam przyjechali. Rząd zadeklarował 42 miliony złotych do pomocy lokalnej. 3 miliony beneficjentów tylko w Libanie, prawie 6 milionów w Turcji. Jak tę sumę podzielić? Na co, ją przeznaczyć? Na to są potrzebne miliardy euro. Rozwiązaniem nie jest powiedzenie „nie”. Rozwiązaniem są rozmowy prowadzone w Brukseli czy w Strasburgu. Od Polski oczekuje się swojego rodzaju solidarności w dziedzinie „wkładu koncepcyjnego”, a potem rozwiązywaniu problemu.

Kolejnym tematem szczytu NATO jest walka z terroryzmem. O tym, że jest o czym rozmawiać, przekonaliśmy się ostatnio po kolejnym zamachu, tym razem w Manchesterze. Tymczasem na następnej sesji Parlamentu Europejskiego też będzie dyskusja na temat tego, jakie nowe środki podjąć, by skutecznie walczyć z tym zjawiskiem.

– Parlament wymusił nie tak dawno na rządach, wreszcie wymianę informacji wywiadowczych – podkreśla gość Tomasza Nieśpiała. – To nieprawda, że głównymi sprawcami ataków terrorystycznych są bezpośredni imigranci świeżej daty. To są z reguły obywatele Wielkiej Brytanii czy Francji, którzy czują się niespełnieni. Trzeba poszukać odpowiedzi i dowiedzieć się, w jakim stopniu oni są zdolni się zaaklimatyzować. Al Kaida, Państwo Islamskie… W jaki sposób sobie militarnie z nimi poradzić? I kolejne bardzo ważne pytanie: Skąd oni mają pieniądze na finansowanie swojej działalności? Nie tak dawno mówiło się jawnie w Brukseli, że sprzedają ropę, którą kupują nasze europejskie firmy, ponieważ jest o 50% tańsza, niż ta sprzedawana na otwartym rynku. Musimy ukrócić źródła tych dochodów.    

ToNie / IAR /opr. PaW

Fot. MatA

Exit mobile version