Okres wakacji ma to do siebie, że na każdym kroku czyhają na nas pokusy w postaci ofert, których w budżecie domowym nie przewidywaliśmy, a wyglądają na tyle atrakcyjnie, że wręcz grzechem byłoby z nich nie skorzystać. Z jednej strony lawina promocji, którymi sprzedawcy chcą zwiększyć swój kulejący w okresie urlopów obrót, a z drugiej rodzinne zachcianki spełniane w miejscowościach wypoczynkowych. Czy mamy na to w budżecie jakąś rezerwę?
JB
Fot. pixabay.com
