poniedziałek, 22 stycznia 2024
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Audycje Gość Radia Lublin

Dr Paweł Borek: Putin testuje kraje NATO

14 września 2017 / 10:00
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Na dziewięciu poligonach Białorusi i Rosji rozpoczęły się manewry Zapad 2017. Dowodzą nimi szefowie sztabów generalnych armii obu krajów. Według oficjalnych danych w ćwiczeniach bierze udział prawie 13 tysięcy żołnierzy, w tym 5,5 tysiąca rosyjskich. – Rosja próbuje pokazać swoją siłę prężąc muskuły – tak rozpoczynające się dzisiaj rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe ocenia dr Paweł Borek (na zdj.), kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Narodowego Państwowej Szkoły Wyższej im. Papieża Jana Pawła II w Białej Podlaskiej, który był dziś gościem Tomasza Nieśpiała w Radiu Lublin. 

Manewry wojskowe Zapad 2017 to największe tego typu ćwiczenia od lat. Czy powinniśmy obawiać się tych działań? – Powinniśmy się obawiać każdych ćwiczeń wojsk rosyjskich, ale nie popadać w histerię. To nie są pierwsze manewry, które Rosja wykonuje rutynowo. Ranga, która jest im nadawana oraz ich skala wymaga od nas wzmożonej czujności i obserwacji tego, co będzie się działo na Białorusi – zaznacza dr Borek.

Jak stwierdzili obaj rozmówcy, działania Rosji i Białorusi mają wymiar wojny propagandowej. – Rosja stara się w pewien sposób prężyć muskuły i pokazać swoją siłę – tak, aby kraje Europy Zachodniej i NATO zaczęły się obawiać tego, co może się wydarzyć. Federacja Rosyjska przez swoje działania powoduje, że zagrożenie wojenne w oczach wielu analityków i społeczeństw zachodnich jest coraz bardziej realne. Być może, w przyszłości, przy kolejnych wyborach w krajach jak Niemcy czy Francja obywatele wybiorą te partie, które będą z Rosją prowadziły bardziej ugodową politykę – zauważa specjalista.

Manewry zostały podzielone na dwa etapy. Do niedzieli ma być zakończone przygotowanie wojsk do wykorzystania w warunkach bojowych. Przez kolejne 4 dni ma być przećwiczone dowodzenie w trakcie operacji wojskowych przy odpieraniu agresji umownego przeciwnika. – Warto zwrócić uwagę na trzy wymyślone państwa, przeciwko którym mają walczyć siły rosyjskie i białoruskie. Jeżeli weźmiemy mapę z ich rozmieszczeniem, to byłyby to Polska, Litwa, a trzecie państwo jest z pogranicza litewsko-polskiego. Jest to obszar, gdzie jest najwięcej katolików na Białorusi – tłumaczy dr. Borek.

Jak zauważa Tomasz Nieśpiał, działania prowadzone w Rosji w sferze militarnej wskazują, że przygotowują się do ewentualnego konfliktu zbrojnego w Europie Wschodniej w sposób konsekwentny oraz że praktyki te mają charakter trwały. – To brzmi groźnie, zwłaszcza jeśli pamiętamy rok 2008 i ćwiczenia, po których wojska rosyjskie przeszły od razu do działań zbrojnych przeciwko Gruzji, ale to poprzednie działania mogły wywoływać większy niepokój. Ćwiczono wtedy atak na Polskę z użyciem broni strategicznej – wspomina specjalista. – Na pewno Putin testuje kraje NATO i Europy Zachodniej, jak daleko może się posunąć. Z drugiej strony Rosja stara się przyzwyczajać swoich obywateli do tego, że wojna w ich życiu może być stałym elementem i żeby byli na nią przygotowani – mówi dr Borek.

Białorusini zaprosili kraje NATO do obserwacji ćwiczeń. – Służby NATO powinny monitorować sytuację, bo samo zaproszenie obserwatorów dużo nie da. Zobaczą tylko to, co będą mieli zobaczyć – zauważa dr Borek i tłumaczy: – Dużo mówi się o działaniach innych rodzajów sił zbrojnych Rosji. Nie tylko tych frontowych, ale również FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej), wojsk wewnętrznych, Gwardii Narodowej i służb specjalnych, czyli jednostek, które bardziej byłyby przydatne w okupacji obcego terytorium niż w prowadzeniu działań wojennych – wyjaśnia.

W ćwiczeniach Zapad 2017, według oficjalnych źródeł, bierze udział niespełna 13 tys. żołnierzy, jednak część ekspertów uważa, że są to dane zaniżone i w pobliżu granicy z Polską może pojawić się nawet 100 tys. wojskowych.

– Była również mowa o 1. Gwardyjskiej Armii Pancernej Federacji Rosyjskiej, która pełni rolę pancernej pięści Rosji. Podawana ilość 12-13 tysięcy żołnierzy wynika ze zobowiązań wobec OBWE (Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie) i większa ilość wymuszałaby obserwatorów – tłumaczy dr Borek. – Liczba żołnierzy w kontekście politycznym nie ma znaczenia, bo trzeba patrzeć Rosji na ręce – podsumowuje gość Radia Lublin.

Manewry Zapad 2017 potrwają do 20 września.

ToNie/ IAR / opr. KS, WP

Fot. Tomasz Nieśpiał /materiał nadesłany/

Następna wiadomość
2017-09-09T08:09:06:00 , 

Fot. Piotr Michalski 


Rozbiorka kladki dla pieszych przy ul . Radziszewskiego .

Ul. Radziszewskiego: kładki nie ma, utrudnienia są

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • Dr Grzegorz Gil: Rosja słabnie, ale niestety wciąż prowadzi skuteczną politykę dezinformacji
  • Jens Stoltenberg o reakcji NATO na rosyjską agresję na Ukrainę
  • Dr Anna Bażenowa: Wizyta Putina na Białorusi jest formą wywierania presji na Ukrainę
  • Armia ukraińska: Putin jedzie do Mińska, by naciskać na udział Białorusi w wojnie
  • Sekretarz generalny NATO: Putin przygotowuje Rosję do długiej wojny w Ukrainie

Radio Lublin S.A.
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset