Tragedia w Münster. Samochód wjechał w tłum. Są ofiary śmiertelne

pilne 8

Trzy osoby zginęły, a około 30 zostało rannych, gdy w sobotę (07.04) po południu furgonetka wjechała w ludzi siedzących przed restauracją Kiepenkerl na starym mieście w Münster w zachodnich Niemczech. Sześć osób jest w stanie ciężkim; sprawca ataku zastrzelił się.

Według dziennika „Sueddeutsche Zeitung” kierowcą był chory psychicznie obywatel Niemiec. Jak podał „Bild”, miał on 48 lat i wcześniej nie był karany.

Niemieckie służby bezpieczeństwa nie poinformowały do tej pory o motywie ataku. Jak przekazał burmistrz Münster Markus Lewe, nie jest on na razie znany. Mieszkanie sprawcy jest przeszukiwane – przekazała agencja DPA.

– Niebezpieczeństwo w Münster minęło – oświadczyła w sobotę wieczorem rzeczniczka niemieckiej policji. Służby bezpieczeństwa zaprzeczyły, iż poszukują jeszcze jednego podejrzanego, ale apelują o unikanie centrum miasta. Weryfikowane są informacje świadków zdarzenia o dwóch sprawcach, którzy jakoby mieli uciec z furgonetki po ataku.

Po tragedii służby bezpieczeństwa zamknęły centrum miasta. Policja tłumaczyła, że kroki te spowodowane były podejrzanym przedmiotem, który znaleziono w furgonetce. Specjaliści badali, czy jest on niebezpieczny.

Konsulat Generalny RP w Kolonii poinformował w sobotę na Twitterze, że pozostaje w kontakcie z policją w sprawie ustalenia obywatelstwa ofiar i rannych sobotniego ataku. Poprosił o zachowanie środków ostrożności.

Z kolei minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer oznajmił, że „policja w Münster i całej Nadrenii Północnej-Westfalii pracuje na pełnych obrotach w celu ustalenia faktów”. Zapewnił, że jego resort pozostaje w ścisłym kontakcie z władzami w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Do ataku w Münster doszło dokładnie w rocznicę zamachu w Sztokholmie. W stolicy Szwecji 7 kwietnia 2017 roku Uzbek Rachmat Akiłow wjechał skradzioną ciężarówką w przechodniów, zabijając pięć osób i raniąc 14.

PAP

Fot. materiał RL

Exit mobile version