Mam nadzieję, że dla większości naszych słuchaczy długi weekend był okazją do oderwania się od rutyny narzuconej codziennymi obowiązkami. Są tacy, którzy do tej rutyny zaliczają również spożywanie posiłków w ściśle określonych porach, do tego potraw które cyklicznie się powtarzają, smakują tak samo, a różnią się tylko nazwą. W weekend nadeszła pora, by zaszaleć. Na przykład pójść do restauracji i samemu wybrać z karty danie naszych marzeń. Tylko czy na pewno jedliśmy to co widniało w jadłospisie?
JB
Fot. pixabay.com


