Metropolita lubelski arcybiskup Stanisław Budzik (na zdj.) odprawił dziś (17.01.) wieczorem w archikatedrze lubelskiej mszę w intencji zmarłego w poniedziałek prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.
– Wszyscy musimy uderzyć się w pierś – mówił podczas homilii abp Budzik. – Może i my przyczyniliśmy się, choćby poprzez milczące przyzwolenie, do fali agresji, w której powoli się zaciera różnica między brutalnym światem wirtualnym a światem rzeczywistym. Może i my zapomnieliśmy, że przykazanie miłości odnosi się do wszystkich ludzi, także tych z drugiej strony politycznej barykady. Czy zmarnujemy jako naród kolejne dramatyczne ostrzeżenie? – pytał abp Stanisław Budzik.
W nabożeństwie wzięli udział: wojewoda lubelski, marszałek województwa, prezydent Lublina, radni i wielu mieszkańców miasta.
– Tego się nie da opisać, to nie jest zwykła śmierć. To śmierć w tragicznym momencie, na zakończenie bardzo radosnej sytuacji, jaką jest finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w którą Adamowicz był zaangażowany – mówił wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.
W nabożeństwie uczestniczył również prezydent Lublina, Krzysztof Żuk. – Lublinianie pokazali, że są razem z mieszkańcami Gdańska w tej dramatycznej sytuacji, która dotknęła samorząd gdański, a tak naprawdę cały samorząd. Fala nienawiści, z którą mamy do czynienia, zaowocowała takim dramatem. I niech ta śmierć będzie przestrogą – dodał Krzysztof Żuk.
W Lublinie od poniedziałku mieszkańcy palili znicze przed Ratuszem, zaś flagi spuszczono do połowy masztu.
W piątek delegacja władz Lublina wybiera się do Gdańska na uroczystości pożegnania zmarłego Pawła Adamowicza.
TSpi / opr. ToMa
Fot. archiwum