Chory pacjent uciekł ze szpitala w Tomaszowie Lubelskim. Był przed testami na obecność koronawirusa. Szpital natychmiast powiadomił policję. Mężczyzna próbował się ukrywać, ale został odnaleziony i przetransportowany z powrotem do szpitala. Do zdarzenia doszło wczoraj (19.03) w Tomaszowie Lubelskim.
– W momencie gdy dyżurny naszej jednostki przyjął zgłoszenie, natychmiast podał komunikat do wszystkich patroli – mówi oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim, aspirant Agnieszka Leszek. – Mężczyzna został przewieziony do tego szpitala na początku tygodnia z dolegliwościami, które nie miały związku z wirusem. Ponieważ kilkanaście dni wcześniej wrócił z Niemiec, personel medyczny podjął decyzję o poddaniu go testom na obecność koronawirusa. Na wieść o tym pacjent uciekł przez okno. Policjanci próbowali nawiązać z nim kontakt telefonicznie. Gdy w końcu odebrał telefon, stwierdził, że nie powie, gdzie obecnie się znajduje.
52-latek został odnaleziony tego samego dnia. Karetka zabrała go do szpitala. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
Policja przypomina, że za oddalenie się z miejsca kwarantanny osoby, u której potwierdzono zakażenie, Kodeks karny przewiduje do roku pozbawienia wolności.
Policjanci apelują do wszystkich o opanowanie i zachowanie trzeźwości umysłu oraz racjonalnego postępowania.
InYa / AlF (opr. DySzcz / ToMa)
Fot. pixabay.com