ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Wiadomości Chełm

Nie żyją motocykliści. Dwa szpitale ich nie przyjęły

10 listopada 2020 / 17:49
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Ciężko rannych motocyklistów nie przyjęły szpitale w Chełmie i Włodawie. Karetki skierowano do Lublina, jeden z poszkodowanych zmarł w drodze. Trwa wyjaśnianie, czy przyjęcie poszkodowanego do szpitala, znajdującego się bliżej miejsca wypadku, uratowałoby mu życie. 

Drugi motocyklista zmarł natomiast po dwóch dniach w szpitalu w Lublinie.

Do wypadku doszło 2 listopada w miejscowości Żłobek, na trasie Włodawa-Chełm. Wyprzedzający ciężarówkę ford uderzył czołowo w jadący z przeciwka motocykl. Warunki pogodowe mnie pozwalały na wezwanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dystans 100 km do specjalistycznego oddziału urazowego w Lublinie załogi karetek miały pokonać, dowiadując się po drodze, który z najbliższych szpitali może zaopatrzyć ciężko rannych.

Szpital we Włodawie tłumaczył, że jest placówka covidową, a chełmska lecznica miała zakażenia koronawirusem wśród personelu.

Reporterka Radia Lublin wyjaśniała, jak wyglądają przyjęcia do lecznic pacjentów niecovidowych, np. po wypadkach.

– Różne sytuacje powodują, że pacjentów trzeba transportować między szpitalami – mówi wojewoda lubelski Lech Sprawka. – Jeżeli oddział chirurgii, na przykład w szpitalu w Chełmie, nie przyjmuje z powodu zakażeń, są inne szpitale, żeby takiego pacjenta przyjąć. Po to jest koordynacja medyczna na poziomie województwa, aby przekierowywać karetki w tego typu sytuacjach. Będzie się zdarzać, że jedni pacjenci z Lublina będą jechać do Zamościa, a inni z Zamościa do Lublina. Wszystko zależy od schorzenia.

– Dyspozytorzy mają oczywiście wiedzę, które szpitale pracują w ograniczonymi mocami. Wysłali oni jedną karetkę w stronę Lublina przez Włodawę, a drugą przez Chełm. Droga – w sensie liczby kilometrów – jest mniej więcej taka sama. Zrobiliśmy to jednak z myślą, że szpital być może zdecyduje się zaopatrzyć tego pacjenta. Ale nie „zawijaliśmy” do szpitala, bo odmówił. W związku z tym karetka z pacjentem cały czas była w trasie – mówi Anetta Szepel, pielęgniarka koordynująca Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie.

– W związku z doniesieniami o odmowie przyjęcia przez szpital pacjentów po wypadku w stanie zagrożenia życia, pracownicy Narodowego Funduszu Zdrowia w trybie pilnym przeprowadzą czynności kontrolne w szpitalu. O wynikach kontroli będziemy mogli poinformować dopiero po jej zakończeniu – mówi Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.

– W zależności od konieczności ratowania życia i zdrowia, koordynator wojewódzki ustala, gdzie taki pacjent powinien zostać przywieziony. Jeśli jest potrzebne tylko jego zabezpieczenie, wtedy do najbliższego szpitala. Ale artykuł 45 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym wyraźnie mówi, że w przypadku gdy u osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego zostanie stwierdzony stan, który wymaga transportu bezpośrednio do szpitala, powinien on być transportowany do placówki, w której znajduje się centrum urazowe – mówi Teresa Szpilewicz, dyrektor szpitala we Włodawie.

– Niezależnie od tego, czy panuje pandemia, czy inny stan wyjątkowy, w każdej sytuacji, kiedy pacjent miał wypadek, uraz, zatrucie lub nagłe zachorowanie, może się zgłosić na SOR. Karetka w poszkodowanym pacjentem powinna faktycznie zgłosić się do najbliższego miejsca udzielania świadczeń. Gdy jest to niemożliwe, winna zostać zadysponowana do innego, najbliższego ośrodka, który ma ten zakres działalności – informuje Kamila Ćwik, dyrektor szpitala w Chełmie. – Sytuacja, która jest związana z COVID, jak zachorowanie personelu czy objęcie go kwarantanną, jest wyjątkowa.

– Zawsze myślimy, jak pacjenta zabezpieczyć i czy zespół jest w stanie w ogóle dojechać gdziekolwiek dalej niż do najbliższego SOR-u, bo mamy do czynienia z pacjentami w bardzo różnym stanie. Ci byli w stanie ciężkim – dodaje Anetta Szepel.

Sprawą motocyklistów zajmuje się też włodawska prokuratura, która zbada, czy zmarły w karetce motocyklista przeżyłby, gdyby pomoc została udzielona wcześniej.

RyK / opr. ToMa

Fot. archiwum

Tagi: chełminfokaretkaLech SprawkamotocyklistaSORszpitalszpital w chełmiewłodawawypadek
Następna wiadomość

Lubelska młodzież siódma na olimpiadzie

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • „Mamy do czynienia z intensywnie narastającą epidemią”. Grypa uderza nie tylko w dzieci
  • Drohobycz: lubelskie organizacje budują szpital dla poszkodowanych wojną w Ukrainie
  • Ponad 30 milionów dla 14 szpitali. Dodatkowe wsparcie dla placówek w Lubelskiem
  • To nie powinien być luksus. W szpitalach rośnie zapotrzebowanie na łóżka dla rodziców
  • „Nie będzie bariery językowej”. Szpitale w Lubelskiem gotowe na pomoc rannym i uchodźcom z Ukrainy

Radio Lublin S.A. w likwidacji
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl
https://radio.lublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset