Kilkunastu taksówkarzy protestowało dziś pod Lubelskim Urzędem Wojewódzkim. Domagają się włączenia do tarczy antykryzysowej.
– Zamknięcie szkół, restauracji oraz dyskotek spowodowało, że straciliśmy prawie 90% dochodu – mówi wiceprezes Lubelskiego Stowarzyszenia Taksówkarzy Dariusz Stefaniak. – Zaczyna nas coraz bardziej nie stać na prowadzenie tej działalności, opłacenie podatków i ZUS-u. Chcemy ukłonić się do urzędu, żeby nam pomógł i ujął nas w tarczy 6.0. Polski przedsiębiorca też powinien mieć szansę przetrwania w tych trudnych czasach.
– Pandemia bardzo wpłynęła na naszą pracę – mówią sami taksówkarze. – Wcześniej ta praca pozwalała nam normalnie funkcjonować. W tej chwili, gdy wszystko jest pozamykane, klienci zniknęli. Jako kierowca taksówki można było samemu utrzymać całą rodzinę z dziećmi, a w tej chwili niestety brakuje nam na najpotrzebniejsze rzeczy. Taksówkarze generują koszty typu ZUS i ponoszą dodatkowe opłaty – niektórzy mają leasingi, niektórzy kredyty.
Taksówkarze złożyli w Urzędzie Wojewódzkim petycję skierowaną do prezydenta Andrzeja Dudy.
InYa/WM
Fot. pixabay.com