Ten album cieszy mnie z dwóch powodów. Po pierwsze jest to jedna z nielicznych płyt świątecznych z piosenkami premierowi a nie kolejne coverowe wydawnictwo. Po drugie nagrał „The Pianoman At Christmas” artysta przez duże A – Jamie Cullum, co z góry gwarantuje wysoki poziom. I taki jest ten album. Dziesięć zgrabnych piosenek rewelacyjnie zaaranżowanych i zaśpiewanych z dużym wyczuciem świątecznego klimatu może gwarantować, że będziemy corocznie w okresie Świąt Bożego Narodzenia do niego wracać.
Polecam jako znakomity prezent pod choinkę!
AM
Fot. nadesłane


