Kiedy zaczynała swoją przygodę z muzyką, David Bowie powiedział jej: „Słuchać Ciebie, to jak słuchać jutra!” Dwa pierwsze albumy przyniosły skromnej dziewczynie z Nowej Zelandii sławę i uwielbienie tysięcy fanów na całym świecie, liczne nagrody, a także uznanie starszych kolegów z branży muzycznej, a LORDE, bo o niej to mowa, nadal jest tą jak o sobie mówi „dziewczyną z prowincji”. Ostatnio otrzymaliśmy jej nową płytę „Solar Power”, która – jak się można było spodziewać – nie odstaje od poziomu poprzednich wydawnictw. Jeśli, ktoś jeszcze nie słyszał wcześniejszego dorobku Lorde, to polecam ten, jeszcze gorący krążek.
AM
Fot. nadesłane


