ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Audycje Halo komiks

21.01.2022 Halo komiks

21 stycznia 2022 / 07:46
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Kelley Jones to amerykański artysta urodzony w 1962 roku, gość o charakterystycznej kresce, mistrz cieniowania i rysunków sylwetek pogrążonych w mroku. Polscy wydawcy dotychczas nie rozpieszczali nas jego dziełami. Poza epizodami w semikowym Batmanie, w których to Jones zasłynął wybitnie ponad miarę wyrzeźbionymi sześciopakami, nasi edytorzy niezbyt często sięgali po jego komiksy. Na szczęście to się zmienia – po niedawnym krótkim występie w odrestaurowanym Lucyferze, Kelley Jones pojawił się w dwóch kolejnych produkcjach. Pierwszą z nich jest Daphne Byrne (wyd. Egmont Polska) – historia zrealizowana do scenariusza dramatopisarki Laury Marks, zaś drugą – wznowienie jednego z najlepszych tomów sztandarowej serii Neila Gaimana zatytułowanej Sandman (wyd. Egmont Polska). Te komiksy dzieli czasowa przepaść – Sandman to rok 1990, a Daphne – 2019. Trzydzieści lat to szmat czasu, żeby zatracić gdzieś swój charakterystyczny styl, poddać się komercji i odcinać kupony od popularności. Wielu rysowników z tamtych lat tak zrobiło.

Ale nie Kelley Jones.

Spoglądając na te graniczne utwory – i mając na uwadze wszystkie, które powstały pomiędzy – zauważam różnicę w podejściu do rysowania oraz sprytną strategię, polegającą na pozostawieniu w ciągłym użyciu pewnych chwytów i urozmaicenie ich innymi. Kelley Jones w Sandmanie to artysta doskonale poruszający się w bryle, trafnie oddający cienie tańczące na twarzach bohaterów i skupiony na misternym stawianiu kresek po to, by powstało charakterystyczne sianko składające się na tło. Ponadto, Kelley Jones z roku 1990 to artysta starający się operować jak najcieńszą linią, w pewnym stopniu zachłyśnięty detalem. Jones, który zilustrował Daphne, ten współczesny Jones, to świadomy twórca, który podrasował wszystko, co mógł – jego kreska jest tu pewniejsza, ale wciąż charakterystyczna; grubsza, ale nie gubiąca esencji jego sztuki. I jeszcze bardziej mroczna. Pod względem wizualnym, oba komiksy to znakomite kąski, jeśli zaś chodzi o fabułę… czytana po latach Kraina Snów, trzeci tom Sandmana, wciąż się broni. W tym zbiorze Kelley Jones narysował dwie historie. Klasyczną i znakomitą opowieść o pisarzu, cierpiącym na brak weny, który więzi jedną z dziewięciu muz oraz równie klasyczny i jeszcze bardziej znakomity Sen tysiąca kotów, który ujawnia skryte marzenia sierściuchów o wyzwoleniu spod dominacji człowieka. To, co łączy obie te opowieści, to Władca Snów, Morfeusz, czyli główny bohater gaimanowskiego cyklu, który jednak nie zawsze gra pierwsze skrzypce w pisanych przez słynnego Brytyjczyka komiksach. W tym właśnie tkwi jeden z uroków serii – jej twórcy lubią wybrać się w najdalsze zakamarki snów – naszych, kocich, każdych. Dodam, że po lekturze Snu tysiąca kotów wszyscy wielbiciele futrzaków inaczej będą spoglądali na swoich pupilków, gdy ci będą oddawali się „uroczej” drzemce…

Daphne Byrne to komiks, któremu – w odróżnieniu od omówionych wcześniej zeszytów – z upływem czasu przyjdzie się zmierzyć dopiero za kilkanaście lat. Ten niezwykle świeży album to opowieść w stylu horroru, stanowiąca swego rodzaju miksturę przyrządzoną z połączenia Dziecka Rosemary z „Omenem w gorsecie”. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku, w roku 1886 – co nie jest bez znaczenia, bo Kelley Jones wyśmienicie przedstawia epokę na swoich rysunkach, zarówno w architekturze, wystroju wnętrz, jak i w ubiorze. Czternastoletnia Daphne po śmierci ojca zaczyna mieć doświadczenia z niekoniecznie rzeczywistym bytem, a na jej matkę czyha grupa okultystów o dość sprecyzowanych intencjach. Nie ma tu wiele zaskoczeń, a 90 procent jakości tej stereotypowej fabule nadaje znakomita warstwa graficzna.

Po lekturze obu tych albumów mogę powiedzieć tylko jedno: Kelley Jones jest w równej i imponującej formie od trzydziestu lat. Kto wie, może polscy edytorzy pójdą za ciosem i zaczną masowo publikować kolejne dzieła tego artysty? Znalazłoby się w nich coś, co zaspokoiłoby zarówno fanów ambitnej superbohaterszczyzny, jak i nieco bardziej wymagających tematów. Tymczasem najbliższym albumem z jego rysunkami będzie kolejny tom wznowienia Sandmana – tym razem czwarty, zatytułowany Pora mgieł, w którym to udział Jonesa jest dość znaczący.

Tagi: kultura
Następna wiadomość

Po podaniu ponad 50 mln szczepionek przeciw COVID-19 zgłoszono 17,6 tys. niepożądanych odczynów

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • Prymas Polski: modlitwa za Benedykta XVI w niedzielę w katedrze gnieźnieńskiej
  • Fajerwerki droższe niż przed rokiem, klienci w Lublinie wybierają mniejszy kaliber
  • Nie żyje legendarny brazylijski piłkarz Pele
  • 28.12.2022 Informator kulturalny
  • Nie żyje aktor i reżyser Emilian Kamiński

Radio Lublin S.A. w likwidacji
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl
https://radio.lublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset