Wielu Ukraińców uciekających do Polski przed wojną, ma ze sobą tylko podręczne bagaże. Cały swój majątek zostawili na Ukrainie. Tak było w przypadku Ukrainki, która do punktu recepcyjnego w Dorohusku przyjechała z czwórką małych dzieci. Mąż musiał wrócić.
Rosja zaatakowała Ukrainę w czwartek nad ranem. Od północy służby ukraińskie nie wpuszczają do Polski mężczyzn w wieku poborowym. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił powszechną mobilizację.
TSpi / opr. LysA
Fot. TSpi


