sobota, 20 stycznia 2024
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Audycje Alfabet lubelski

05.06.2022 Alfabet lubelski / grupa „Zamek”

01 czerwca 2022 / 13:37
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Na zdjęciu fragment stałej ekspozycji poświęconej Grupie Zamek w Muzeum Narodowym w Lublinie. Fot. Dorota Awiorko

Z jak grupa „Zamek”

Powołana do życia w połowie lat 50-tych grupa młodych plastyków „Zamek” zrodziła się w środowisku Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Stało się tak dlatego, że ówcześni studenci historii sztuki na tej uczelni mogli m. in. dzięki prof. Jackowi Woźniakowskiemu w trakcie zajęć poznawać najnowsze trendy w sztuce, w sposób wolny od obowiązujących gdzie indziej dogmatów socrealizmu. W 1955 roku uzyskali oni dzięki Irenie Szychowej możliwość korzystania z przestrzeni nowoutworzonego właśnie Lubelskiego Domu Kultury, który miał swoją siedzibę w dawnym więzieniu na Zamku. Ochrzczona od miejsca swojej pracy grupa szybko zaczęła zdobywać popularność nie tylko w Lublinie, ale i w całym kraju, stając się jednym ze znaczących zjawisk w kulturze polskiej w czasach postalinowskiej odwilży.

„Zamek” tworzyli plastycy Włodzimierz Borowski, Tytus Dzieduszycki, Jan Ziemski, Jerzy Durakiewicz, Przemysław Zwoliński, Ryszard Kiwerski, Mirosław Komendecki, ale związani z nią byli także teoretycy – przede wszystkim Jerzy Ludwiński, a luźniej Wiesław Borowski czy Urszula Czartoryska. Grupa pojawiła się w środowisku, w którym dominowali twórcy o przedwojennym rodowodzie, przywiązani do tradycyjnych sposobów uprawiania sztuki. A ponadto, jak pisał Ludwiński w 1961 roku: „Lublin jest równocześnie stolicą szmiry plastycznej i siedliskiem najskrajniejszej awangardy. Tutaj działa około osiemdziesięciu firm wykonujących portrety z fotografii, makatki z jeleniami i różnego rodzaju kicze zarówno religijne jak i świeckie, które eksportuje się niemalże na całą Polskę. Równocześnie grupka plastyków nowoczesnych próbuje tworzyć formy, jakich nikt nigdy do tej pory nie oglądał. Tak się dziwnie stało, że w Lublinie działa dość dużo malarzy nowoczesnych i to takich, którym nie wystarcza już ani taszyzm, ani abstrakcja bezforemna. Tworzą prace, które zamiast obrazami lepiej byłoby nazwać przedmiotami konkretnymi.”

Stworzyli oni silną, zintegrowaną grupę. Udało się także zdobyć łamy odnowionej w 1957 roku „Kameny”, w której redagowali dodatek „Struktury”, umożliwiający szerokie dzielenie się tym, co udało się w ich gronie wypracować. Oddaję raz jeszcze głos Ludwińskiemu: „We wspólnej pracowni na Zamku odbywały się zażarte dyskusje o sztuce, a bardziej jeszcze o fizyce, astronomii i nowej nauce – cybernetyce. Chodziło o to, by stworzyć plastyczny ekwiwalent świata. W tworach plastyki musiało znaleźć odbicie i ogólne zainteresowanie człowieka budową materii z jej przypadkowymi fluktuacjami cząstek elementarnych i autonomizacja świata przedmiotów i zjawisk rozpatrywanych jako „układy względnie odosobnione”, i cały wspaniały rozwój techniki począwszy od sputników, a skończywszy na żółwiach syntetycznych i mózgach elektronowych. Wnioski z tych rozważań były oczywiste: trzeba skończyć ze wszystkimi sztucznościami kopiowania świata widzialnego, z całą iluzją i ekwilibrystyką wynikającą ze złego dopasowania skomplikowanej rzeczywistości do płaskiego prostokąta płótna. Dzieła sztuki miały być organizmami żyjącymi po swojemu jak twory natury i tkwiącymi w świece jak wszystkie inne przedmioty.”

Grupa przetrwała do początku lat 60-tych. Ostatnim znaczącym przejawem jej aktywności były zorganizowane dzięki staraniom Dzieduszyckiego wystawy prac jej członków w Paryżu. Rozpad grupy związany był z naturalnym (niestety) dla Lublina zjawiskiem, jakim są wyjazdy młodych ludzi szukających po studiach swoich szans w innych miejscach w kraju i za granicą. Niemniej jednak dzięki „zamkowiczom” dokonała się istotna zmiana w sztuce Lublina, przezwyciężona została skłonność środowiska do tradycjonalizmu, pozostała legenda, dzięki której podobne późniejsze inicjatywy miały nieco łatwiejszy start. Niestety przez lata – Borowski, Dzieduszycki, Ziemski, Ludwiński i inni byli w naszym mieście przede wszystkim legendą. Dopiero od kilku lat w miejscu powstania grupy, czyli w obecnym Muzeum Narodowym w Lublinie na Zamku, można oglądać bardzo dobrze zaaranżowaną stałą ekspozycję ich prac.

Jarosław Cymerman

Tagi: kultura
Następna wiadomość

Lublin: ZTM zaprasza dzieci na przejażdżkę muzycznym trolejbusem

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • 29.12.2022 Informator kulturalny
  • „Wróciła normalność”. PGE Obrót otworzył stały punkt w Janowie Lubelskim
  • 27.12.2022 Informator kulturalny
  • Lublin: 83. rocznica „Sonderaktion Lublin” – niemieckiego mordu na lubelskiej inteligencji
  • Prof. Jan Adamowski o polsko-ukraińskiej Wigilii: W naszej części Polski przenikanie kultur trwa od wieków

Radio Lublin S.A.
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset