piątek, 19 stycznia 2024
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Wiadomości Lublin

Ekspert: ukraińskie ataki za linią frontu to nowa, trudna dla Rosji faza wojny

21 sierpnia 2022 / 16:28
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Sytuacja, w której Ukraina przeprowadza ataki głęboko za linią frontu, jest nową fazą wojny i powoduje znaczące efekty, zarówno materialne, jak i psychologiczne – mówi Keir Giles, ekspert Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (Chatham House) w Londynie.

Jak zwraca uwagę, w trwającej wojnie mamy do czynienia z kilkoma bardzo różnymi, odmiennymi od siebie fazami, a każda z nich ma własną charakterystykę i własne implikacje dla tego, jak wojna może się rozwijać w długim terminie. Ta najnowsza faza definiowana jest przez widoczną zdolność Ukrainy do uderzania głęboko za rosyjskimi liniami.

CZYTAJ: Ukraiński minister: w ramach projektu Armia Dronów dostaliśmy już ok. 100 maszyn

„Niezależnie od tego, w jaki sposób są przeprowadzane, (ataki te) powodują chaos i zniszczenia na terytorium, które Rosja uważała za bezpieczne. To ma bezpośredni, materialny wpływ na prowadzenie przez Rosję działań zbrojnych, np. poprzez zniszczenie samolotów, ale znaczący musi być też wpływ psychologiczny na rosyjskich żołnierzy i ludność cywilną” – mówi Giles.

„Są to bezpośrednie dowody, które Rosjanie muszą zestawić z propagandą serwowaną im przez państwowe media. Jeśli mówi im się, że to nie jest wojna, lecz specjalna operacja wojskowa, i że na dodatek przebiega ona zgodnie z rosyjskimi planami, to skoro tuż obok dochodzi do wybuchów, jest to dla nich konfrontacja z rzeczywistością, a to niezaprzeczalne wkraczanie prawdy do rosyjskiego świata musi zmieniać rosyjskie spojrzenie” – podkreśla. Dodaje, że zakaz wydawania wiz dla Rosjan, jeśli wszedłby w życie, miałby podobny efekt.

Giles zastrzega, że trudno w sposób autorytatywny przewidywać, jak dalej przebiegać będą działania zbrojne i czy Ukraina faktycznie jest w stanie odbić wszystkie okupowane terytoria, o czym mówi jej prezydent Wołodymyr Zełenski. Ekspert wskazuje jednak, że choć zapowiadana i spodziewana ukraińska kontrofensywa w Chersoniu się nie zmaterializowała, to i tak wpłynęło to na rosyjskie siły, bo Rosja musiała tam przenieść dodatkowe wojska z miejsc, gdzie sama chciała przeprowadzić ofensywę. Samo pokrzyżowanie rosyjskich planów jest już znaczącym sukcesem Ukrainy.

CZYTAJ: W Charkowie ustawiono pierwszy przystanek-schron

„Oczywiście dla Ukrainy ważne jest, by odzyskać te terytoria, bo są tam ludzie, którzy cierpią pod brutalną rosyjską okupacją, ale także dlatego, że prezydent Zełenski potrzebuje zademonstrować sojusznikom na Zachodzie, że tę wojnę da się wygrać. Potrzebuje sukcesu, aby wzmocnić tę kruchą koalicję i pokazać, że koniec (wojny) może być w zasięgu wzroku. Wrogami Ukrainy są też czas i zima, które będą wpływać na cierpliwość zachodnich społeczeństw. Na razie popierają one Ukrainę, ale gdy koszty tego wsparcia, zarówno na poziomie krajowym, jak i osobistym, staną się odczuwalne, będzie ono coraz bardziej kruche” – przewiduje ekspert.

Giles uważa, że na Zachodzie nie nastąpił jeszcze efekt zmęczenia Ukrainą ani nie ma jeszcze pełnego zrozumienia kosztów wojny. Jak mówi, teraz widoczna jest niechęć niektórych krajów, np. Francji i Niemiec, by w pełni wspierać Ukrainę, ale to jest stałym czynnikiem w ich polityce, podczas gdy kraje frontowe oraz anglosaskie zawsze rozumiały znaczenie wspierania Ukrainy.

„Ale im mocniej będzie uderzał kryzys (związany z) kosztami życia, im mocniej szantaż energetyczny Władimira Putina będzie wykorzystywał zależność energetyczną Niemiec, tym bardziej możemy widzieć, że społeczeństwa europejskie mogą zacząć się chwiać i poparcie dla Ukrainy może osłabnąć. Dlatego Ukraina potrzebuje czegoś, co pokaże, że ta wojna niekoniecznie musi się ciągnąć w nieskończoność i, jeśli (kraj) otrzyma dodatkowe wsparcie, skończy się ona raczej wcześniej niż później” – podkreśla Keir Giles.

RL / PAP / opr. WM

Fot. Sztab Generalny Ukrainy FB

Tagi: RosjaUkraina
Następna wiadomość

Premier do rolników: Rolnictwo pozostaje jednym z filarów polskiej gospodarki

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • Mer Kijowa: jedna osoba zginęła, zniszczenia w dwóch dzielnicach
  • Noworoczne „prezenty” od władz dla rosyjskich rezerwistów. Wśród nich wiersze o śmierci
  • Premier: Koniec roku to nie koniec polskiej pomocy dla Ukrainy
  • „Ukraina broni nas przed złem”. Dary zebrane podczas PDPZ jadą do Bachmutu i Charkowa [ZDJĘCIA]
  • „Nie ma tu w stu procentach bezpiecznego miejsca”. Bp Jan Sobiło o życiu w Ukrainie ogarniętej wojną [WIDEO]

Radio Lublin S.A.
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset