piątek, 19 stycznia 2024
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Wiadomości Lublin

FSC to nie tylko Żuki. Opancerzony SKOT z Lublina

12 października 2022 / 17:16
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Nie tylko Żuki, Lubliny czy modele Daewoo. 59 lat temu z taśm Fabryki Samochodów Ciężarowych w Lublinie zjechał pierwszy SKOT. To opracowany wspólnie przez Polskę i Czechosłowację transporter opancerzony, z którego korzystała m.in. polska armia.

Silnik V8, napęd na 8 kół, konstrukcja pływająca – to SKOT, czyli Średni Kołowy Opancerzony Transporter, produkowany w Lublinie. Większości Polaków kojarzy się on ze stanem wojennym. To ten pojazd widać na słynnym zdjęciu Chrisa Niedenthala, które stało się symbolem stanu wojennego. Na kinie Moskwa widnieje napis „Czas apokalipsy”, a obok stoi SKOT i żołnierze.

Pierwszy egzemplarz SKOT-a zjechał z taśmy produkcyjnej 12 października 1963 roku. Lubelski zakład pełnił rolę montowni.

– SKOT był to projekt trzymany w wielkiej tajemnicy – mówi doktor Leszek Gardyński z Politechniki Lubelskiej. – FCS wyprodukowało prawie 600 tys. Żuków, ale tylko 4,5 tysiąca SKOT-ów. Produkcja tych ostatnich była tajna. Oficjalnie w tamtym czasie w Lublinie produkowano tylko Żuki, o SKOT-ach nikt nie wiedział, bo one były dla wojska. Była zimna wojna, Układ Warszawski się zbroił. Czesi opracowali SKOT-a, a później wspólnie z nami go produkowali.

Z tego, że w Lublinie są produkowane SKOT-y często nie zdawali sobie sprawy nawet mieszkańcy osiedli położonych w rejonie fabryki. – Aczkolwiek ludzie w fabryce byli zżytą załogą. Pracowało tam ponad 10 tys. osób. Przekazywali sobie więc informację pocztą pantoflową. SKOT-y ponakrywane plandekami były wywożone wiaduktem na Mełgiewską w kierunku wschodnim na próby, które odbywały się na Lubelszczyźnie. Potem jechały do użytkownika – dodaje doktor Leszek Gardyński.

Jan Kot przepracował w FSC ponad 40 lat. Jak sam mówi, decyzja o rozpoczęciu produkcji SKOT-a była dla fabryki rewolucją. Różnica dotyczyła właśnie prób, którym były poddawane SKOT-y. Chodzi o testy drogowe, wodne czy ogniowe. – Po opuszczeniu hali produkcyjnej wjeżdżały na basen. Ale były także większe próby nad jeziorem Łukcze. Były próby strzeleckie na strzelnicy, ale odbywały się poza fabryką – mówi Jan Kot.

W lubelskiej fabryce transportery produkowano jednocześnie z Żukami, ale na dwóch różnych liniach montażowych, w dwóch różnych halach. – Do hali SKOT-a wchodziło się za odrębną przepustką. Każdy pracownik musiał podpisać klauzulę tajności, niezależnie od tego, jakie zajmował stanowisko: od najniższego do najwyższego. W przepustce był wbity symbol „B”. Pozwalał on na wejście na halę. Tu były dwa odrębne wydziały – opowiada Jan Kot.

Produkcje SKOT-a zakończono w 1971. Część z tych transporterów została wysłana do Indii. Tam maszyny były wykorzystywane w walce z pakistańską armią. Armie polska i czeska stopniowo wycofywały SKOT-y do lat 2000.

Niektóre z nich nadal są w użyciu, ale wyłącznie prywatnym. Robert Korkosz w powiecie zamojskim organizuje imprezy integracyjne i przejażdżki oryginalnym SKOT-em. – To SKOT R-2AM. Służył on do kierowania ogniem artylerii i dla dowództwa do transmisji rozkazów. W czasie jazdy „rekreacyjnej” pali około 100 litrów na 100 kilometrów. Jeśli byłby rozgrzany i jeździł większe odcinki, paliłby około 70 litrów na 100 kilometrów. Silnyk jest prawie 12-litrowy, V8; taki wyrób regionalny, nasz „cebularz” – żartuje  Robert Korkosz

Na pytanie dlaczego produkcja SKOT-ów odbywała się akurat w Lublinie, nikt nie potrafił odpowiedzieć. Większość byłych pracowników lubelskiej fabryki otwarcie przyznało, że w tamtym okresie były w Polsce inne i lepiej przygotowane do tego miejsca.

Fabryka Samochodów Ciężarowych (FSC) przy ul. Mełgiewskiej powstała w 1952 roku. W latach 70. stała się jednym z największych ośrodków motoryzacyjnych w kraju za sprawą produkcji dostawczego Żuka. Ponad 600,000 egzemplarzy tego auta eksportowano do ponad 30 krajów na całym świecie.

FiKar / opr. ToMa

Fot. Wisnia6522 / wikipedia.org

Tagi: Historiainfowojsko
Następna wiadomość

W Kijowie zniszczono najstarszy pomnik Puszkina

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • „Mamy do czynienia z intensywnie narastającą epidemią”. Grypa uderza nie tylko w dzieci
  • „Przede wszystkim nie wyrzucajmy jedzenia”. Co zrobić z poświątecznym nadmiarem żywności?
  • Nielegalna fabryka papierosów zlikwidowana. W akcji brali udział funkcjonariusze z Lublina [ZDJĘCIA i FILM]
  • Trudne warunki na ulicach Lublina. Autobusy jeżdżą z dużymi opóźnieniami
  • „Kościół to nie tylko modlitwa”. Wyjątkowy „dom kultury” w lubelskiej parafii

Radio Lublin S.A.
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset