wtorek, 23 stycznia 2024
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Wiadomości Puławy

Jak dawniej w Wigilię bywało

22 grudnia 2017 / 17:54
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Młodzieńcze zaloty na słomie i specjalna drewniana trąbka ogłaszająca koniec postu – takie świąteczne zwyczaje jeszcze kilkadziesiąt lat temu można było spotkać na terenie powiatu puławskiego. Dziś nie są one już kultywowane. Pamiętają je jednak najstarsi mieszkańcy regionu.

– Opowieści tych osób utrwaliliśmy w publikacjach, by dawne tradycje i zwyczaje przetrwały przynajmniej w pamięci – mówi Katarzyna Adamowska-Kane z Powiatowej Biblioteki Publicznej w Puławach. – Niestety niewiele z nich się zachowało. Pamiętamy 12 potraw, puste nakrycie dla wędrowca, ale umykają takie ważne niuanse, że niezwykle istotna była kolejność siadania przy stole.

– Tradycją było to, że gospodynie od rana w Wigilię sprzątały i dopiero wtedy szykowały potrawy wigilijne. Inny niż dzisiaj był wystrój izby. Pośrodku stał stół, przygotowany do pośnika, bo tak nazywano wieczerzę wigilijną, a w roku kładziono snopek słomy. Ludzie wierzyli, że zapewni on dobrobyt i urodzaj w przyszłym roku – opowiada Agnieszka Maj, regionalistka z Gołębia. – Wigilia była też dniem psikusów i żartów. Kawalerowie chodzili po od domu do domu i ściągali furtki. Jedna pani opowiadała mi też, że chłopcy zrobili gospodarzowi takiego psikusa, że wnieśli jego wóz aż na dach stodoły.

– W Wigilię na podłodze była rozłożona żytnia słoma. Tam schodziła się młodzież. I kawalerowie zalecali się do panien albo odwrotnie. Wybrance lub wybrankowi zalotnik wiązał nogi słomą. Oznaczało to, że mają się oni ku sobie. Gdy kawaler już dłuższy czas chodził do panny, w Wigilię zbierał kolki z jedliny i sypał z nim śnieżkę do dziewczyny  – opowiadają starsi mieszkańcy powiatu puławskiego.

– W gminie Markuszów przed wieczerzą wigilijną gospodarz szedł do sadu wraz z gospodynią, zabierał ze sobą powrósło ze słomy. Obwiązywali wówczas drzewka owocowe. Ważne, żeby tego rytuału dokonywała para mieszana. Mężczyzna pytał się: „będziesz rodzić, bo cię zetnę”, a kobieta odpowiadała w imieniu drzewka: „będę, będę nie ucinaj” – kolejny z dawnych zwyczajów wigilijnych przedstawia Katarzyna Adamowska-Kane.

O dawnych zwyczajach świątecznych z Gołębia i okolic można przeczytać w książce „Powroty w gołębskie opłotki”, której autorką jest regionalistka Agnieszka Maj.

ŁuG / opr. ToMa

Fot. pixabay.com

Następna wiadomość

Obawiają się, że zabiorą im dzieci. Kontrowersyjna sprawa rodziny z Wisek

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • „Na szczęście, na zdrowie, ze świętą Wiliją”. O zwyczajach towarzyszących Wigilii
  • Karp nie tylko w Wigilię. Rybne pyszności na „Owocowym Szlaku”
  • Jak dawniej bywało. Kultura i życie biłgorajskiej wsi na scenie
  • Jak dawniej zboże koszono. Nadchodzi wielkie „Żniwowanie” w gminie Leśniowice
  • Noworoczne powinszowania. Jak dawniej spędzano Nowy Rok na wsi?

Radio Lublin S.A.
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset