czwartek, 25 stycznia 2024
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Wiadomości

Lekarze „do zadań specjalnych” debatują w Zamościu

15 czerwca 2018 / 18:13
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Zabiegi elektrostymulacji serca w ciągu kilkudziesięciu lat od pierwszego zastosowania uratowały życie wielu ludziom. Jednak postęp medycyny to też nowe wyzwania i problemy. I o nich właśnie rozmawiają w Zamościu kardiochirurdzy, kardiolodzy i inni lekarze „do zadań specjalnych” na II konferencji naukowo-szkoleniowej pod hasłem „Powikłania stymulacji”.

Szpital Wojewódzki im. Jana Pawła II w Zamościu jest liderem w dziedzinie bezpiecznego usuwania elektrod i właśnie tu trafiają pacjenci z całego kraju.

O wszczepianiu elektrod i roli, jaką odegrały w życiu pacjentów mówi specjalizujący się w leczeniu powikłań stymulacji, prof. kardiologii Andrzej Kutarski: – Jest to metoda elektroterapii, czyli sterowania pracą serca za pomocą wszczepialnych urządzeń elektronicznych. Służą lat 10, 15, 20, zużywają się i muszą być wymieniane lub jak każdy implant mogą ulec procesowi infekcji i wtedy również muszą być usunięte. Ktoś to musi robić. To jest nasza działka.

– Medycyna ciągle toczy się i rozwija – mówi Jarosław Kaźmierczak, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii. – Każda nowa terapia niesie ratowanie życia, ale też po czasie stwarza nowe problemy, których nie było. Stymulatory wszczepiamy na świecie od 1953 roku, w Polsce od 1961. Po latach pojawiły się problemy z elektrodami. To jest przecież metalowy drucik, otoczony izolacją, który ma swoją żywotność. Przez to, że wrastają w serce, usuwanie ich wcale nie jest takie proste. I powstała osobna dziedzina w kardiologii -usuwania elektrod.

– Nasze działanie sprowadza się do tego, żeby ryzyko było jak najmniejsze – dodaje Andrzej Kutarski. – Nie mówimy o całkowitym wyeliminowaniu ryzyka powikłań, bo tego nie wyeliminujemy. One są nieuchronne. Natomiast przy idealnej realizacji zabiegu ryzyko zgonu może wynosić 0%.

– To są procedury, które muszą robić kardiochirurdzy i kardiolodzy razem – mówi Tomasz Hirnle, profesor kardiochirurgii z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. – Nasze specjalności coraz bardziej się zbliżają i bardzo dobrze, bo dzięki temu uzyskamy większe bezpieczeństwo tych procedur. 

Obecnie w Polsce elektrody usuwa się w 20 szpitalach. W 2017 roku wykonano ponad 1100 takich zabiegów, z czego aż 244 zabiegi w Szpitalu Wojewódzkim im. Jana Pawła II w Zamościu.

AlF

Fot. pixabay.com

Następna wiadomość

Agata Dobrowolska opuszcza Pszczółkę

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • „Mamy do czynienia z intensywnie narastającą epidemią”. Grypa uderza nie tylko w dzieci
  • Dofinansowanie do in vitro w Lublinie. Miejski program będzie funkcjonować od nowego roku
  • Grypa w natarciu. Problemy z dostępnością leków w aptekach
  • Granica: dwie doby oczekiwania na wjazd do Polski w Hrebennem
  • „W tej nowej rzeczywistości czekają nas pierwsze wojenne święta”. Lwowianie przygotowują się do Bożego Narodzenia

Radio Lublin S.A.
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset