Mieszkańcy miejscowości Puchacze w powiecie bialskim sprzeciwiają się planowanej budowie fermy drobiu. Obawiają się, że inwestycja może być uciążliwa.
– Chcemy zachować zdrowe środowisko – podkreślają mieszkańcy. – Kurniki usytuowane mają być w centrum wsi, blisko naszych domów. Obawiamy się smrodu oraz zanieczyszczenia powietrza – przyznają. Dlatego złożyli protest.
– Nie mieliśmy takowych sygnałów jakoby ludzie byli przeciwni tej inwestycji – mówi Mirosław Stefaniuk, inspektor ds. ochrony środowiska Urzędu Gminy w Międzyrzecu Podlaskim.
– W tej chwili rozpatrywany jest protest i wniosek mieszkańców w tym zakresie – tłumaczy Krzysztof Adamowicz, wójt gminy Międzyrzec Podlaski.
– Ja jeszcze nie podjęłam takiej ostatecznej decyzji. Rozważam inne przedsięwzięcie na tej działce (…). To pewne, że będziemy budować, ale jeszcze nie wiadomo co – uspokaja Sylwia Semeniuk-Siłaczuk, sołtys wsi Puchacze.
Dodajmy, że w ostatnim czasie w gminie Międzyrzec Podlaski zwiększyło się zainteresowanie prowadzeniem ferm drobiowych. Największa inwestycja planowana jest w Dołhołęce, tam inwestor chce zbudować 12 kurników.
MaT
Fot. pixabay.com


