Forum Gospodarcze Polska-Ukraina zorganizowano w Chełmie. Samorządowcy, politycy, przedsiębiorcy, przedstawiciele służb mundurowych, środowisk biznesowych, akademickich oraz medialnych omawiali problemy współpracy transgranicznej. Poruszano kwestie migracji ekonomicznej, barier administracyjnych i trudności komunikacyjnych.
– Najgorszym problemem jest granica, która utrudnia kontakty między naszymi przedsiębiorcami – mówi Wasyl Pawluk, konsul generalny Ukrainy w Polsce. – Kolejki to skutek braku dobrego wyposażenia po obu stronach. Odprawa powinna być szybka i sprawna. Optymistycznie zapowiada się jednak rok 2018 i planowane w tym zakresie zmiany w przepisach.
– Dorohusk generuje 47% natężenia całego ruchu towarowego pomiędzy Polską a Ukrainą. Infrastruktura przejścia nie jest do tego przystosowana i będzie przebudowywana. To szansa na poprawę obecnej sytuacji. Problemem są także braki kadrowe w Straży Granicznej oraz Służbie Celnej. Planowany nabór obejmie 80-90 etatów właśnie z przeznaczeniem do Dorohuska. W tej chwili odprawiamy około 400-500 ciężarówek na dobę, a liczba optymalna to 800. Wówczas nie byłoby kolejek – tłumaczy Andrzej Halicki z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.
– Na wspólne projekty w sumie mamy do dyspozycji ponad 182 mln euro. Są także pieniądze z marketingu gospodarczego, skierowane przede wszystkim dla przedsiębiorców – podkreśla Krzysztof Grabczuk, wicemarszałek województwa lubelskiego.
– Około 60% migrantów to osoby młode (w wieku 20-40 lat) – dodaje Andrzej Matacz z Urzędu Statystycznego w Lublinie.
Pierwsze Forum Gospodarcze Polska-Ukraina w Chełmie zorganizowały Lubelski Klub Biznesu we współpracy z miastem. Organizatorzy nie mają wątpliwości, że takie wydarzenie jest potrzebne i powinno być cykliczne, dlatego zapowiadają kolejną edycję.
DoG
Fot. Dominik Gil




