ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Wiadomości Lublin

Tybyś u celu! 40-dniowy rejs bychawskiego podróżnika dobiegł końca

24 sierpnia 2021 / 18:35
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Około 3 tysiące kilometrów przebył Waldemar Kot, by łodzią Tybyś wpłynąć do portu w La Chapelle Sur Erdre we Francji. Rejs bychawskiego podróżnika trwał 40 dni.

Waldemar Kot budował swoją łódź osiem lat. Nazwał ją Tybyś, bo – jak sam tłumaczy –  żony często mówią do mężów „Ty byś zrobił to, Ty byś zrobił tamto”. On zrobił Tybysia: – W trakcie budowy tego jachtu przyszła mi po prostu do głowy taka myśl, żeby odwiedzić przyjaciół z zaprzyjaźnionego miasta właśnie w ten sposób. Jest to również nawiązanie do 25 lat współpracy między naszymi miastami.

CZYTAJ: Podróżnik z Bychawy zbliża się do celu. Za trzy dni koniec wyprawy

CZYTAJ: Tybyś na półmetku. Dwudziesty dzień rejsu przez Europę podróżnika z Bychawy

CZYTAJ: Niezwykły rejs z Bychawy do Francji. „TyByś” pokonuje kolejne części trasy

Do Francji wuefista z Bychawy wypłynął 12 lipca z Zalewu Zegrzyńskiego. Jak podkreśla, rejs był pracą 24 godziny na dobę i choć wciąż ma mętlik w głowie, jest kilka rzeczy, które utkwiły mu w pamięci: – Pierwszym takim fragmentem jest kolizja z kamieniami w Warszawie, bardzo nieprzyjemny moment, ale jakoś się to skończyło i kontynuowaliśmy rejs. Następnym wydarzeniem jest roślinność na Kanale Bydgoskim, gdzie dosłownie trzeba było się przebijać przez zielony dywan. Później utkwiły mi w pamięci dwie podnośnie do podnoszenia statków – pierwsza w Niemczech, zaraz po spłynięciu z Odry, gdzie różnica poziomów to 36 metrów, druga – w Belgii, dwa razy większa, 73 metry różnicy poziomów.

Podróż, jak wspomina Waldemar Kot, wiązała się jednak nie tylko z trudami: – Na całej trasie spotkałem się z miłym przyjęciem, sympatycznym, z pomocą przy cumowaniu, odcumowywaniu, zaopatrzeniu w paliwo na trasie. Życzliwość ludzi spotykanych na trasie utkwiła mi w pamięci.

Po 40 dniach podróży, Tybyś dotarł do celu, a Waldemar Kot postawił stopę w porcie w La Chapelle Sur Erdre we Francji: – Na początku wzruszyłem się, że to się jednak udało. Drugie uczucie to była ulga, że w końcu można wylądować i odpocząć. Wczoraj była delegacja z merostwa, tutejszych władz. Otrzymałem gratulacje, zamieniliśmy kilka słów przy pomocy translatora. Udało się.

Waldemar Kot wraca do Polski w czwartek. Tybyś zostanie pod opieką przyjaciół we Francji co najmniej do maja. Wówczas bychawski wuefista zamierza po niego wrócić i przypłynąć nim do Polski.

Waldemar Kot zaznacza, że gdy będzie wracał w przyszłym roku Tybysiem do domu, być może zmieni trasę, „żeby się nie nudziło”.

Wyprawie patronowało Radio Lublin.

EwKa/ opr. DySzcz

Fot. Tybyś zwiedził Europę/ FB

Tagi: bychawainforejstybyśwaldemar kot
Następna wiadomość

Wzrasta poziom wód w rzekach regionu

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • Jacht „Tybyś” powoli wraca do kraju
  • Tybyś wyruszy w drogę powrotną do Polski
  • „Pokazał nam, że warto marzyć”. Niezwykły podróżnik wrócił do Polski [ZDJĘCIA]
  • „TyByś” zwiedził Europę. Wyjątkowy podróżnik wraca na Lubelszczyznę
  • 24.08.2021 Aktualności Radia Lublin

Radio Lublin S.A. w likwidacji
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl
https://radio.lublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset