ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Wiadomości Puławy

Kuropatwy wypuszczone na wolność. To efekt współpracy naukowców i myśliwych [ZDJĘCIA]

07 października 2021 / 19:53
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Tysiąc kuropatw trafiło do środowiska naturalnego w rejonie Opola Lubelskiego, Poniatowej i Chodla. To wspólna akcja miejscowego Koła Łowieckiego nr 93 „Bażant” oraz Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

A chodzi o odbudowę populacji tych ptaków.

– Są to działania z zakresu ochrony czynnej, tak aby wspomóc kuropatwy dzikie, które jeszcze są w terenie, tymi kuropatwami hodowlanymi – mówi prof. Marian Flis, kierownik Zakładu Gospodarki Łowieckiej Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie. – Efekt będzie dwojaki. Efekt ekologiczny będzie już dzisiaj, bo przybędzie tysiąc kuropatw. Natomiast efektem w ujęciu genetycznym będzie dolew krwi, czyli wymieszanie między sobą osobników niespokrewnionych. Wzmocni to genetycznie populację tutaj funkcjonującą na tym terenie. Oczekujemy, że będzie to z pożytkiem dla tych ptaków. W Polsce od kilkunastu lat obserwowany jest regres wszystkich gatunków zwierzyny drobnej, czyli zajęcy, kuropatw, bażantów, a nawet dzikich kaczek. U kuropatw ten regres jest najbardziej zauważalny. Myśliwi zajmują się tym gatunkiem, który jest najbardziej zagrożony w tej chwili. Stąd właśnie pomysł na to, żeby ratować kuropatwy – dodaje prof. Flis.

– Wychodzimy z założenia, że to co bierzemy z kniei oddajemy z powrotem do kniei, czyli wszystkie środki, które pozyskujemy z odstrzału dzików czy saren, staramy się potem wprowadzić do łowisk, czy to w postaci zwierzyny drobnej, kuropatw czy bażantów – opowiada Waldemar Stateczny, prezes Koła Łowieckiego nr 93 „Bażant” w Poniatowej.

– Hodowla tych ptaków jest stosunkowo trudna w porównaniu z hodowlą chociażby bażanta, którą również prowadzimy – mówi Krzysztof Kukulski, kierownik Ośrodka Hodowli Zwierzyny w Mosznej. – Po pierwsze wylęgowość jest niższa. Po drugie śmiertelność podczas odchowu jest wyższa. Jest to ptak bardzo chimeryczny, wrażliwy na wiele czynników. Przede wszystkim zmiany pogodowe, nadmierna wilgotność – wylicza.

– My od kilkunastu lat zasiedlamy łowiska bażantem, maksymalnie mieliśmy 250 sztuk – relacjonuje Waldemar Stateczny. – W tej chwili tysiąc sztuk robi duże wrażenie. W ubiegłym roku pozyskaliśmy 100 sztuk z urzędu marszałkowskiego. Pan marszałek dał dobry przykład. W tym roku również skorzystaliśmy z tego programu. Otrzymaliśmy następne 100 sztuk z urzędu marszałkowskiego. Z własnym środków też zakupiliśmy 1000 sztuk. Mam nadzieję, że efekty tego będą widoczne.

– Każdy gatunek jest pożyteczny dla środowiska, bo zwiększa jego bioróżnorodność – zapewnia prof. Flis. – Im więcej gatunków, tym środowisko jest bardziej ciekawe. Nawet z estetycznego punktu widzenia. Jak gdzieś jedziemy zimą i widzimy stadko kuropatw, to można oko pocieszyć. No i oczywiście aspekt ekologiczny. Są składnikiem łańcucha troficznego, czyli są zjadane przez drapieżniki, ale zjadają też np. szkodniki owadzie, bo żywią się pokarmem pochodzenia zwierzęcego, zwłaszcza młode kuropatwy, młode pisklęta, które w pierwszych dniach życia potrzebują około 80 proc. białka zwierzęcego.

ZOBACZ ZDJĘCIA: Kuropatwy wyposzczone na wolność

– Kiedyś to tego było naprawdę bardzo dużo, inna była struktura upraw – mówi Grzegorz Miotła, łowczy koła nr 93 „Bażant” z Poniatowej. – Potem strasznie dużo tych środków ochrony roślin było mocno toksycznych i to też na pewno nie pomogło. No i tak się stało, że ta kuropatwa jest praktycznie na wyginięciu. Chcemy, żeby było ich jak najwięcej.

– Jedną partię kuropatw chcemy zaobrączkować, żeby mieć jakieś informacje zwrotne – tłumaczy prof. Marian Flis. – Może zdarzyć się, że myśliwi podczas polowania znajdą jakieś resztki padłej kuropatwy, czasami jest kolizja komunikacyjna i będzie ta obrączka. Czasami rolnicy znajdują jakieś pogryzione zwierzęta. Tutaj koło doskonale współpracuje z rolnikami, więc jeżeli takie coś będzie miało miejsce, to na pewno ta zwrotna informacja do nas wpłynie. Każda informacja dla nas będzie cenna. I z naukowego punktu widzenia, i z uwagi na przydatność dla koła łowieckiego.

Podobną akcję przeprowadzono dziś (07.10) także w powiecie lubartowskim, gdzie z inicjatywy Urzędu Marszałkowskiego zostało wypuszczonych sto kuropatw. A łącznie w tym roku do 33 obwodów łowieckich trafi ponad 3 tysiące tych ptaków.

ŁuG/ opr. PrzeG

Fot. Iwona Burdzanowska

Tagi: infoZwierzęta
Następna wiadomość

Tragiczny wypadek na DK19. Nie żyje pieszy

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • Jak pomóc dzikim zwierzętom? Leśnicy i myśliwi już działają [ZDJĘCIA]
  • Dywan kwiatowy – gigantyczna i pracochłonna dekoracja na Boże Ciało w Goraju [ZDJĘCIA]
  • Ogniska ASF u dzików w powiecie opolskim. Zwierzęta zostaną odstrzelone
  • Trudna sytuacja myśliwych i rolników z obszarów objętych stanem wyjątkowym
  • Cyberprzestępca zatrzymany na przejściu w Dorohusku. „To efekt współpracy ABW i FBI”

Radio Lublin S.A. w likwidacji
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl
https://radio.lublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset