ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Wiadomości Lublin

Pacjenci wojenni trafiają do lubelskich szpitali

12 maja 2022 / 20:51
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Skaleczenia, zranienia, a także oparzenia. Do Lublina trafiają pacjenci z obrażeniami ciała spowodowanymi działaniami wojennymi w Ukrainie. 

– Łącznie po 24 lutym przyjęliśmy ponad 100 osób – mówi rzeczniczka Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1, Anna Guzowska. – Duży procent hospitalizacji to pacjentki przyjmowane do Kliniki Położnictwa i Patologii Ciąży. Bardzo dużo pacjentek było na onkologii ginekologicznej z tego powodu, że nasi lekarze ściśle współpracowali z konkretnym szpitalem, który przesyłał do nas pacjentki w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej. Oczywiście w Klinice Okulistyki Ogólnej przebywało dotychczas najwięcej pacjentów ze wszystkich naszych jednostek. Były to zarówno dzieci, jak i osoby dorosłe. W tej grupie największy procent stanowiły osoby, których problem medyczny dotyczył bezpośrednio przebywania w obszarze działań wojennych. Były to ofiary wybuchów, ofiary jakichś innych mechanicznych uszkodzeń oczu, związanych z przebywaniem na terenie stricte wojennym. 

– Najczęściej są to skaleczenia, zranienia, oparzenia. Mamy również do czynienia z pacjentami, którzy mają blizny, ponieważ często bardzo późno do nas docierają – po kilku tygodniach. Zespół interdyscyplinarny: dermatologów, okulistów, chirurgów plastycznych, chirurgów szczękowych zajmuje się w tej chwili u nas tymi pacjentami – informuje kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prof. Robert Rejdak. 

CZYTAJ: Telemedycyna na wojnie. Lubelscy okuliści wspierają lekarzy z Ukrainy

– Myślę o dwóch ostatnich przypadkach osób z Ukrainy, bardzo ciężko doświadczonych przez wojnę. To przede wszystkim matka z dwójką dzieci, która przebywała w Klinice Okulistyki Ogólnej, ale była również leczona w naszej poradni chirurgicznej – opowiada Anna Guzowska. – Była to kobieta, która miała bardzo ciężkie uszkodzenie oczu i w zasadzie jechała do Lublina, nie widząc. Na szczęście odzyskała wzrok. Wymagała również pomocy chirurgicznej, ponieważ miała uszkodzoną nogę i musiała być zabezpieczona w gipsie. Było to o tyle trudne, że jest to mama małych bliźniaków – 5-letnich chłopców, którzy również ucierpieli, których oczy też wymagały kilku zabiegów. Jeden z chłopców zupełnie stracił oko jeszcze w Ukrainie.

– Do dnia dzisiejszego hospitalizowano 79 uchodźców z Ukrainy. Chcę podkreślić, że wśród tych pacjentów nie było osób rannych, które odniosłyby obrażenia powstałe w wyniku zbrojnego ataku na Ukrainę. Nasz szpital ma opracowane procedury, dostosowane do przyjmowania pacjentów, którzy doznają obrażeń w wyniku działań wojennych – zaznacza Anna Mielcarek, rzecznik prasowy Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu. 

– Drugi przypadek – taki, który był najbardziej skomplikowany – to 20-letni Rusłan. To młody mężczyzna, który od początku wojny podjął decyzję, że chce walczyć w wojskach obrony terytorialnej. W wyniku działań wojennych został poszkodowany; uszkodzeniu uległ nie tylko wzrok, ale również twarz i twarzoczaszka. Był u nas hospitalizowany w Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej – opowiada Anna Guzowska.

– Codziennie ktoś się zgłasza. Leczonych było kilkanaście osób, gdzie wykonaliśmy czasami obuocznie operacje. Jest to kilkanaście operacji – dodaje prof. Robert Rejdak. 

– Myślę, że żadna placówka ochrony medycznej nie była w stanie przygotować się na takie wydarzenia, jakie miały miejsce w Ukrainie. Jednak od wielu lat funkcjonowaliśmy w stanie pokoju i nie mieliśmy w szpitalach ofiar stricte wojennych. Oczywiście, mamy specjalistów, którzy potrafią leczyć pacjentów we wszystkich stanach, również tych pacjentów. Natomiast z relacji lekarzy wiem, że dla nich jest to czasem również po prostu szok i niedowierzanie, że w XXI wieku stanęli w takiej sytuacji, że udzielają pomocy ofiarom wojny i to ofiarom, które pochodzą z kraju najbliższego nam – mówi Anna Guzowska.

W Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie takich pacjentów było trzech. Natomiast w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Chełmie nie przyjęto pacjentów z obrażeniami spowodowanymi działaniami wojennymi. Jednak, jak podkreśla dyrekcja, placówka jest przygotowana do przyjmowania takich osób. 

InYa / opr. WM

Fot. pixabay.com

Tagi: infopacjenciUkrainawojnaZDROWIE
Następna wiadomość

12.05.2022 Tomasz Najda „Tego miasteczka nie ma już”

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • „Ukraina broni nas przed złem”. Dary zebrane podczas PDPZ jadą do Bachmutu i Charkowa [ZDJĘCIA]
  • Lubelskie: ranni w wojnie w Ukrainie znaleźli tu schronienie i opiekę
  • Eksperci ISW: Rosjanie zwolnili pod Bachmutem, prawdopodobnie dążą do pauzy operacyjnej
  • „W tej nowej rzeczywistości czekają nas pierwsze wojenne święta”. Lwowianie przygotowują się do Bożego Narodzenia
  • „Myślami cały czas jesteśmy z bliskimi na Ukrainie”. Wigilijne spotkanie dla uchodźców

Radio Lublin S.A. w likwidacji
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl
https://radio.lublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset