piątek, 19 stycznia 2024
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Wiadomości Chełm

Walczył nie tylko o swoje życie. Przystanek Historia opowiada o legendarnym bokserze z Auschwitz

06 października 2022 / 20:10
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Mobilny Przystanek Historia Instytutu Pamięci Narodowej zawitał do Chełma. Głównym tematem dwudniowych spotkań jest postać Tadeusza Pietrzykowskiego, polskiego przedwojennego pięściarza, żołnierza, więźnia obozów koncentracyjnych, trenera i nauczyciela wychowania fizycznego.

Obozową historię Tadeusza Pietrzykowskiego znajdziemy m.in. w noweli Józefa Hena, w dokumentalnym filmie „Ring wolny” i filmie fabularnym Macieja Barczewskiego pt. „Mistrz” z Piotrem Głowackim w roli głównej.

CZYTAJ: „Gra Szyfrów” – w Chełmie powstanie Przystanek Historia [WIDEO]

– Tadeusz Pietrzykowski nie był związany z Chełmem. Jego rodzina w pewnym momencie pojawiła się w Lublinie, ale to nie dlatego postanowiliśmy przypomnieć tę postać – mówi Katarzyna Syska z oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Lublinie. – „Teddy” Pietrzykowski był bardzo wyjątkową postacią. Ciężko ją scharakteryzować jednym zdaniem. Był żołnierzem, konspiratorem i oczywiście bokserem. W obozie koncentracyjnym w Auschwitz bił się na gołe pięści. To pomagało mu przeżyć, pomagało przeżyć także innym więźniom. Co ciekawe, był jeszcze artystą. Ta jedna postać łączy w sobie więc dwie skrajne osobowości, czyli boksera – silnego mężczyznę i wrażliwego artystę,

Historia Tadeusza Pietrzykowskiego zaczyna się w warszawskiej Legii. Zostaje mistrzem Warszawy i wicemistrzem Polski w boksie. Trenuje pod okiem Feliksa Stamma. Boks staje się jego pierwszą wielką miłością.

CZYTAJ: „Teddy – Żołnierz – Bohater – Mistrz”. Spotkania w Chełmie poświęcone legendarnemu bokserowi i żołnierzowi

– Tata chciał zostać mistrzem Polski, a może Europy, ale jak wiemy z obozowego grypsu został „mistrzem wszechwag KL Auschwitz”. Jednak zanim to nastąpiło, walczył we wrześniu 1939 roku na Ochocie w obronie Warszawy. Potem próbował przedostać się do Francji, ale został aresztowany na Węgrzech – wspomina Eleonora Szafran-Pietrzykowska, córka Tadeusza Pietrzykowskiego. – Tata staje się jednym z pierwszych numerów obozowych w Auschwitz – numer 77. Bardzo trudno było mu przeżyć pierwszy rok obozu. Był w różnych bardzo ciężkich komendach, gdzie jego życie wisiało na włosku. Zrządzeniem losu w pierwszym tygodniu marca 1941 roku walczy z niemieckim kapo Walterem Dunningiem (przedwojennym wicemistrzem Niemiec w wadze średniej- red.) przy obozowej kuchni. Kiedy zdobywa przewagę i leje się „pierwsza krew”  Dunning przyznaje palmę pierwszeństwa „Teddy’emu”.

Od tego meczu rozpoczyna się jego obozowa historia. – Ma ona wiele aspektów. Cel jest taki, żeby przeżyć i ratować ludzi. Aby widzieli oni w tym młodym warszawiaku symbol wolnej Polski. I oni go widzieli. Widzieli, jak walczy, zwycięża. To dla nich było coś najważniejszego w życiu. Mogli wtedy – jak wielu mówi w swoich relacjach – zamknąć oczy – opowiada Eleonora Szafran-Pietrzykowska.

„Teddy” w Auschwitz stoczył 40-60 walk. – Nie mamy żadnego ich rejestru. Możemy je znaleźć tylko w relacjach byłych więźniów i mojego taty. Ale on też ich nie liczył –  mówi Eleonora Szafran-Pietrzykowska. – Jedną walkę przegrał, ale później zwyciężył w rewanżu. To była walka z Leu Sandersem, więźniem żydowskiego pochodzenia, z którym się notabene zaprzyjaźnił. Próbował go umieścić w lepszej komendzie. I tak się stało.

Tadeusz Pietrzykowski był koleżeński i lubiany przez współwięźniów. – Wiele relacji innych więźniów mówi, że go spotkali. Odnosi się do niego nawet sam Tadeusz Borowski, który pisał w opowiadaniu „U nas w Auschwitzu”: „Jeszcze dziś tkwi w nas pamięć o Numerze 77, który bił Niemców jak chciał”. I właśnie to zdanie  – jak sam podkreślał – zainspirowało Macieja Barczewskiego, aby poznać sylwetkę Tadeusza Pietrzykowskiego.  I w ten sposób powstał film „Mistrz” – opowiada Eleonora Szafran-Pietrzykowska.

– Ciężko jest zrozumieć, że to naprawdę miało miejsce. Kiedy pani Eleonora opowiadała, można było się dowiedzieć właściwie o samych pozytywnych wydarzeniach, natomiast film „Mistrz” pokazuje realność. Walki tam to nie był sport, to była walka o życie. A pan Tadeusz walczył nie tylko o swoje życie, ale także o nadzieję dla innych. Myślę, że był niesamowitym i bardzo inspirującym człowiekiem – mówi jedna z młodych uczestniczek chełmskiego Przystanku Historia.

– Kiedy jego córka opowiadała o nim, miałem autentycznie ciarki. Trochę to nas poruszyło. Kolega przez cały film siedział wyprostowany i strasznie skupiony – dodaje inny uczestnik.

– Mój ojciec w Oświęcimiu przebywał przez 3 lata. Potem z tysiącem więźniów został przetransportowany do obozu koncentracyjnego w Neuengamme. Tam toczył dalsze walki o życie. Bo to nie było tak, że wszyscy znali Tadeusza Pietrzykowskiego jako boksera. To był inny obóz. „Teddy” wyzwolony został w Bergen-Belsen i z obozu zaciągnął się do 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka – dodaje Eleonora Szafran-Pietrzykowska.

Przystanek Historia w Chełmie jest realizowany dzięki zaangażowaniu Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. – W ubiegłym tygodniu pomiędzy naszym Oddziałem a Instytutem Pamięci Narodowej zostało zawarte porozumienie – mówi kapitan Dariusz Sienicki, rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. – Porozumienie to niejako stworzyło Przystanek Historia Chełm. Dlatego jako Straż Graniczna jesteśmy tutaj dzisiaj. Włączamy się w tę inicjatywę IPN-u, ponieważ wszelkie postacie, które walczyły o Polskę i broniły jej granic są bliskie naszemu sercu. Zapraszamy wszystkich do udziału w takich inicjatywach, a z pewnością będzie ich więcej.

W piątek 7 października w Chełmskim Domu Kultury organizatorzy zapraszają na spotkanie z córką „Teddy’ego” Pietrzykowskiego, film „Mistrz” i koncert Tadeusza Polkowskiego „Tadka”.

W materiale dźwiękowym wykorzystano fragmenty filmu „Mistrz” w reż. Macieja Barczewskiego.

AP / opr. ToMa

Fot. AP

Tagi: chełmHistoriaII wojna światowainfoIPN
Następna wiadomość

Trudne zadanie LUK-u. Lubelscy siatkarze podejmą wicemistrza Polski

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • „Ukraina nigdy się nie podda”. Wolontariuszka o działalności na terenach wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji
  • „Teddy – Żołnierz – Bohater – Mistrz”. Spotkania w Chełmie poświęcone legendarnemu bokserowi i żołnierzowi
  • „Gra Szyfrów” – w Chełmie powstanie Przystanek Historia [WIDEO]
  • Za wierność Rzeczpospolitej zapłacił najwyższą cenę. Lubelska wystawa przypomina biskupa Juliusza Burschego [ZDJĘCIA]
  • Lubelskie: obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu

Radio Lublin S.A.
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset