czwartek, 25 stycznia 2024
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Wiadomości Lublin

Na tropie partyzanckiego archiwum

03 sierpnia 2018 / 18:41
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

W Bełżycach rozpoczęły się poszukiwania ukrytego archiwum Armii Krajowej oraz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość (WiN). Dokumenty chce odnaleźć poseł Prawa i Sprawiedliwości, Dominik Tarczyński. Archiwum podczas wojny miała sporządzić Janina Cel z domu Kulikowska ps. „Niusia”, na polecenie kapitana Stanisława Łukasika ps. „Ryś”, dowódcy oddziału partyzanckiego wchodzącego w skład zgrupowania majora Hieronima Dekutowskiego „Zapory”.

O istnieniu dokumentów poinformował syn Janiny, Grzegorz Cel, któremu lokalizację dokumentów miała zdradzić matka. 

Niestety podczas pierwszego dnia poszukiwań nie udało się nic znaleźć.

– Moja mama była archiwistką, jeszcze od czasów Związku Walki Zbrojnej. Po wyjściu z więzienia w 1947 roku, uciekła do Warszawy, pozostawiając archiwum tutaj. W momencie kiedy „Rysia” i „Zaporę” zamordowano na Rakowieckiej, została sama. Nie wiedziała, co zrobić. 25-letnia dziewczyna przyjechała z Warszawy i zakopała dokumenty w tym miejscu. Tam powinny być dokumenty oryginalne, które mama na rozkaz „Rysia” przepisywała na maszynie – opowiada Grzegorz Cel.

– Te dokumenty są bezcenne. Według naszych informacji, w archiwum są: stany osobowe oddziału, rozkazy rządu w Londynie, wyroki śmierci wykonywane na konfidentach. Jeżeli uda się je odnaleźć, może ono zmienić oblicze tego, co wiemy o Żołnierzach Wyklętych, pokazać, jak bardzo byli zdyscyplinowani – stwierdza poseł Dominik Tarczyński. – Te informacje mogą ukazać, jak wielkimi bohaterami byli ci zwykli młodzi chłopcy.

– Według przekazów ten depozyt znajdował się przy jednym z rogów komórek, które tu stały. Stawiamy, że zakopany został na głębokości około 1 metra – uważa archeolog, Daniel Skoczylas. – Na razie natrafiliśmy na fundamenty piwnic i warstwy gruzu, przez które musimy się przebić.

– Archiwum jest zakopane w trzylitrowym słoju. Będzie trzeba go, wraz z okalającą ziemią, dostarczyć do laboratorium. Gdybyśmy otworzyli teraz tę dokumentację, tlen by ją zniszczył. Musimy więc najpierw oddać archiwum specjalistom, a następnie przekażemy je do Instytutu Pamięci Narodowej – dodaje Dominik Tarczyński.

Ponowne poszukiwania zaginionego archiwum mają się zacząć w najbliższy czwartek.

MaTo / opr. ToMa

Fot. Tomasz Maczulski

CZYTAJ TAKŻE: Syn zna miejsce ukrycia archiwum „Niusi”. IPN sprawdza sprawę

Następna wiadomość

Kolejne wzmocnienie siatkarzy LKPS-u

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • Historia na wyciągnięcie ręki. W Świdniku mural upamiętnia lokalnych bohaterów
  • Unia Europejska wobec konfliktu na Ukrainie. Naukowcy i eksperci debatują na KUL-u
  • W Bibliotece KUL przechowywany jest rękopis „Romantyczności” Adama Mickiewicza
  • „Trudny sport, który daje ogromną satysfakcję”. Dzieci zgłębiają tajniki żeglarstwa
  • Instytut Yad Washem: wpłynęły wnioski o pośmiertne przyznanie 5 osobom z Białej Podlaskiej medalu „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”

Radio Lublin S.A.
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A.

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset