ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.

ARCHIWUM RADIO LUBLIN

ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
ARCHIWUM - Radio Lublin S.A.
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Strona Główna Redakcje Publicystyka

Prof. Wojciech Gizicki o pierwszej turze wyborów prezydenckich

29 czerwca 2020 / 10:12
A A
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Popierany przez PiS Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie w dwunastu województwach, a kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski w czterech. Oznaczałoby to, że obaj kandydaci zmierzą się w II turze wyborów prezydenckich 12 lipca.

– Sytuacja prezydenta Dudy jest mniej więcej taka jak piłkarzy na boisku, którzy grali w dość nierównym meczu – mówił politolog prof. Wojciech Gizicki z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który był gościem porannej rozmowy w Polskim Radiu Lublin: – Niestety, drużyna, która wygrywała ten mecz nie potrafiła strzelić bramki i w 94. minucie meczu ma rzut karny, który może zdecydować – i tak pewnie będzie w drugiej turze, natomiast nie jest to stuprocentowo pewne. Jeśli zaś chodzi o opozycję, to przypomnijmy fakty: w ostatnich wyborach od 1990 roku tylko raz zdarzyła się sytuacja, że w drugiej turze nie wygrał człowiek, który prowadził po pierwszej turze. Był to Donald Tusk. To był 2005 rok i rywalizacja między prezydentem Kaczyńskim i Donaldem Tuskiem. W drugiej turze wygrał Lech Kaczyński. Druga rzecz, która wynika z obserwacji poprzednich wyborów mówi o tym, że opozycja nigdy nie otrzymała tak niskiego poparcia. Nawet w 2015 roku, kiedy prezydent Komorowski ubiegał się o drugą turę, otrzymał mniej więcej 34-35 procent głosów, co jest mniej więcej 5/6 procent więcej niż dzisiaj otrzymał Rafał Trzaskowski. To nie jest zły wynik, patrząc z perspektywy tego, co się działo przez kilka ostatnich miesięcy. Natomiast opierając się na faktach, trzeba jednoznacznie stwierdzić, że nie przekroczenie 30 procent jest jednak dosyć problematyczne z perspektywy szans w drugiej turze.

– Andrzej Duda otrzymał mniej więcej 3 miliony głosów więcej niż w wyborach z 2015 roku, a Trzaskowskiemu brakuje dzisiaj ok. 2 milionów głosów do Dudy – podkreślił prof. Wojciech Gizicki: – Podejrzewamy, że żeby wygrać, Duda musi uzyskać jeszcze kilkaset tysięcy do miliona głosów, żeby mieć pewność. Natomiast Rafał Trzaskowski będzie cały czas gonił. W związku z tym, w pewnym momencie okaże się, że nie ma już skąd tych głosów pobierać.

– Pamiętajmy, że wyboru dokonują ludzie wolni, świadomi – cały czas zakładamy, że tak jest – bazujący na nieco innych przesłankach niż siła głosu lidera, który powie albo nie powie na kogo będzie głosował – mówił prof. Wojciech Gizicki: – W związku z tym, pewnie są takie sytuacje między nami, że mamy znajomych wśród zwolenników Szymona Hołowni, którzy oddali na niego głos, ale nie jesteśmy w stu procentach pewni, czy będą w stanie poprzeć bardzo liberalną, czy nawet lewicująca wizję polityki pana Trzaskowskiego.

– To zadziwiające, że minister w rządzie Platformy i PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz dał się wciągnąć w taką grę przez kilka ostatnich miesięcy – mówił prof. Wojciech Gizicki: – Jeszcze w kwietniu, maju miał duże szanse na bardzo dobry wynik wyborczy. To jest młody człowiek, jest przed czterdziestką i pewnie nie chce kończyć kariery politycznej. Dziwię się, że dał się wciągnąć w taką grę, podczas której został całkowicie wyeliminowany z życia politycznego, przynajmniej na kilka najbliższych miesięcy, może lat. Być może lepiej byłoby w ogóle do wyborów nie przystępować albo zadeklarować się po jednej ze stron, mając świadomość tego, że za 5 lat będzie nowe rozdanie i on wtedy będzie w szczycie wieku politycznego. Obecny wynik te szanse mocno przekreśla i myślę, że sztab PSL-u jest w tym momencie zrujnowany.

– To będą ciężkie dwa tygodnie – zaznaczył prof. Wojciech Gizicki: – Myślę, że większość ludzi wolałaby, żeby te wybory dawno się skończyły, nawet w terminie konstytucyjnym. Na szczęście są wakacje i większość ludzi poświęci się oddechowi wypoczynkowemu, a nie kampanii.  Wakacje mogą wpłynąć na wynik wyborów w dość dużym stopniu, bo to będzie czas urlopów. Duże miasta będą się wyludniały na wybory. Część wyborców pewnie weźmie pod uwagę możliwość głosowania na tzw. „dopiskę” w innym miejscu, ale to będzie miało też częściowe znaczenie w tych wyborach. Pamiętajmy, że mówimy o różnicy kilku procent. To będzie batalia o każdy głos.

Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się 12 lipca.

WB (opr. DySzcz)

Fot. Weronika Uziębło

Następna wiadomość

MZ: 247 nowych przypadków koronawirusa, 9 z woj. lubelskiego. Nie żyje 6 kolejnych osób

SZUKAJ

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

Podobne

  • „Przede wszystkim nie wyrzucajmy jedzenia”. Co zrobić z poświątecznym nadmiarem żywności?
  • Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości
  • Minister Anna Moskwa o rozwoju energetyki atomowej w Polsce: Pierwszy raz projekt jądrowy jest tak zaawansowany
  • Prof. Arkadiusz Jabłoński: Najprawdopodobniej nie dojdzie do odwołania Zbigniewa Ziobry z funkcji ministra sprawiedliwości
  • Donald Trump ogłosił, że wystartuje w wyborach prezydenckich w 2024 roku

Radio Lublin S.A. w likwidacji
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200
e-mail: poczta@radiolublin.pl
https://radio.lublin.pl

© 2024 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • ARCHIWUM
  • KATEGORIE
  • TAGI
  • RADIO LUBLIN
Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Skip to content
Open toolbar Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Reset Reset